Kiedyś za dzieciaka, jak człek widział śnieg to miał banana bo może na sanki wyjść albo bałwana ulepić. Teraz jak człowiek troche starszy, widzi ten biały mokry puch jest happy, że może poślizgać sie autem na jakimś dużym parkingu ![]()
Mnie troche zaskoczył śnieżek, bo nie miałem odpowiednich opon. Dzisiaj zakupiłem zimki, zdjąłem dystanse z kół. Zrobiłem ogrzewanko – farelka system
. Przemarzłem co nie miara , ale auto prawie gotowe. Jutro tylko sie przełoży oponki i ogień. Mam nadzieje , że próby będą ustawione pod warunki pogodowe , bo inaczej może być ekstremalnie. Życze powodzenia wszystkim startującym jutro.
YO!
